sobota, 20 sierpnia 2016

|RECENZJA| Tarantula No.1505 - Dron za 100 złotych

Jeżeli masz wolny banknot z portretem Władysława II Jagiełły i chcesz go przeznaczyć na drona, to ten wpis jest dla Ciebie!
Tarantula No. 1505 jest to młodszy brat bardzo popularnej i polecanej Tarantuli X6. Tego drona możemy już kupić za 100 złotych z darmową wysyłką ze sklepu GearBest.com.
Nie posiada on w zestawie kamery, lecz za te pieniądze to i tak dużo, ponieważ z takim budżetem możemy spodziewać się tylko biedronek. A tu takie miłe zaskoczenie. Zapraszam do czytania!







Tak jak w tytule drona kupiłem za 100 złotych w sklepie GearBest.com z darmową wysyłką rejestrowaną. Paczuszka przybyła do mnie pocztą holenderką, z Chin.

Unboxing

Listonosz przyniósł mi średniej wielości prostopadłościan cały oklejony białą folią. Poziom zapakowania przez sklep internetowy jest moim zdaniem niski, bo poza tym białym foliowym woreczkiem nie było już nic, tylko końcowy produkt.
Na temat opakowania przez sklep już ponarzekałem, więc teraz przejdźmy do samego produktu.



Opakowanie ma wymiary: 40cm x 28cm x 9cm.


Przeważają trzy kolory: biały, czarny i niebieski. Całe pudełko jest matowe, przez co jest przyjemne w dotyku. Na froncie znajdziemy duże zdjęcie zdjęcie drona, oraz stylowe napisy, które przyciągają uwagę klienta (a raczej osoby która go już kupiła, ponieważ drona można kupić chyba tylko wysyłkowo).





Na pudełku mamy informacje dotyczące produktu, takie jak:
  • Nazwa Producenta - Tarantula
  • Model - No.1505
  • Minimalny wiek - powyżej 14 lat
  • Informację o możliwości wykonywania obrotów o 360 stopni
  • Informację o możliwości dokupiena kamery - wersja No.1505C
  • Częstotliwość pracy nadajnika i odbiornika - 2.4GHz
  • Bateria w zestawie
  • Automatyczny powrót
  • Kolorowe oświetlenie




W środku opakowania znajduje się:
  • Dron Tarantula No.1505
  • Aparatura sterująca dronem, pracująca w paśmie 2.4GHz
  • Akumulator o napięciu 3.7V i pojemności 300 mAh
  • Dedykowana ładowarka ze złączem USB
  • 6 śmigieł
  • Dwie nogi, które pełnią rolę podwozia.
  • Wkrętak krzyżakowy
  • 4 osłonki śmigieł
  • Instrukcja obsługi w języku angielskim

Wyposażenie moim zdaniem jest dobre, ale nie bardzo dobre, ponieważ zabrakło w nim większej ilości części zapasowych, chodź w tej cenie trudno się ich spodziewać.

Wygląd i wykonanie

Z tego co mi wiadomo to dron występuje tylko w jednej wersji kolorystycznej - białej.



Tak jak wspominałem za te pieniądze to duży dron, jego wymiary to: 27cm x 27cm x 9cm. Bez włożonej baterii oraz bez założonych osłonek na śmigła dron waży tylko 50 gram.
Tą zabawką możemy latać w pomieszczeniach, ale również na zewnątrz.

Elementy są w miarę dobrze spasowane, ale czasami zdarzają się jakieś niedociągnięcia. Plastik z jakiego wykonany jest model jest matowy i strasznie cienki. Producent zastosował takie elementy pewnie dlatego, że chciał jak najbardziej zredukować masę coptera. Myślałem, że przez tak cienki plastik dron łatwo się uszkodzi, np. podczas uderzenia, lecz tak się nie stało, ponieważ jest dość elastyczny. 

Na środku kadłuba widnieje biały napis TARANTULA. i grafika przypominająca pająka.



Śmigła do drona przykręcamy za pomocą jednej śrubki. Silniki są w miarę dokładnie osłonięte, pozostały tylko otwory wentylacyjne.



W komplecie dostajemy cztery osłonki śmigieł, po jednym na każde ramię quadrocoptera. Osłonki są giętkie. Osłonki podczas upadku nie zablokują śmigieł, ponieważ są one dość daleko oddalone od śmigieł. Do drona montujemy je poprzez włożenie dwóch kołków oraz jednej śrubki do każdego ze śmigieł.




W komplecie dostajemy 6 śmigieł dwupłatowych, wszystkie w kolorze białym. Na każdym ze śmigieł mamy ostrzeżenie aby nie latać jeżeli śmigła są uszkodzone. Całkowita długość jednego śmigła wynosi 12 centymetrów.



Na spodzie drona mamy 4 diody LED informujące nas o położeniu modelu, stanie naładowania akumulatora, oraz połączeniu z kontrolerem. Z przodu dron świeci na kolor czerwony, a z tyłu na kolor zielony. Diody nie świecą najmocniej, a ich sposób montażu pozostawia wiele do życzenia. Wygląda to na zwykłą prowizorkę. Osłonki śmigieł po założeniu zakrywają diody, co poprawia efekt wizualny, lecz pogarsza widoczność.



Podwozie składa się z dwóch niebieskich nóg, montowanych tylko na wcisk. Jest one dość miękkie, odporne na uszkodzenia. Podwozie przypomina nogi pająka, co nawiązuje do nazwy producentaTrzyma się dobrze, ale moim zdaniem jest stanowczo za mało stabilne jak do tego drona, ponieważ dron przy lądowaniu potrafi się odbić i przewrócić.



Na dole drona znajduje się klapka, pod którą jest miejsce na dedykowany akumulator. Całe ogniwo jest chowane w obudowie drona. Wchodzi tam dość luźno, przez co nie mamy obaw o uszkodzeniu czegoś. Klapka jest dość giętka, i jej zamykanie wymaga użycia lekkiej siły.





Dedykowany akumulator ma napięcie 3.7V, a jego pojemność to 300mAh, co pozwala na latanie około 7 minut. Czas ładowania takiego akumulatorka to około 70 minut. Po wyjęciu pakietu z pudełka myślałem, że to jakiś żart - 300mAh!? Serio, a jednak. Taki mały pakiet, a nawet długi czas lotu.



Akumulator naładujemy ładowarką dołączoną w komplecie. Czas ładowania wynosi około 75 minut. Ładowarka zasilana jest z portu USB. Przy złączu USB umieszczona jest dioda, która informuje nas o stanie ładowania. Jeżeli akumulator jest naładowany dioda świeci się, a jeżeli jest ładowany gaśnie.
Ładowarka ze złączem USB przy pakietach 1S, jest już raczej standardem.






Obok koszyczka na baterię znajduje się złącze do kamery, którą możemy dokupić oddzielnie. Są dwa rodzaje kamer do tego drona , jedna nagrywająca na kartę pamięci, a druga z podglądem FPV.


Aparatura sterująca jest dość małych rozmiarów. Dodatkowo jest zaskakująco lekka, co moim zdaniem jest wadą. Nadajnik aparatury pozwala na loty nawet do 100 metrów. Kontroler działa w paśmie 2.4GHz w 4 kanałach. Ogólnie jest dość wygodna i posiada dużo przycisków, lecz jedyną jej wadą jest brak wyświetlacza, chodź w tej cenie raczej nie powinniśmy się go spodziewać. Zasilana jest ona czterema bateriami AA. Moją uwagę przykuło bez narzędziowe zamykanie klapki. Nie mamy żadnej śrubki, tylko przełącznik LOCK i UNLOCK. Manipulatory stawiają strasznie mały opór, przez co moim zdaniem kontrola może być nieco utrudniona.








Wokół drążków sterowniczych mamy 4 przełączniki.  Z tego 3 pełnią one funkcję trymerów- czyli pozwalają korygować przesunięcia drona w czasie lotu, a ten jeden służy do uruchamiania kamery, którą możemy dokupić oddzielnie.
Na górze również znajdują się cztery przyciski: skrajny lewy pozwala nam wybrać tryb szybkości lotu: wolny(1 beep), średni(2 beeps) i szybki(3 beeps), Kolejny służy do kontroli diod LED tzn. pozwala na ich włączenie i wyłączenie, kolejny przycisk ale już po prawej stronie pozwala nam na uruchomienie funkcji  Headless,  a po dłuższym przytrzymaniu wprowadzi drona w tryb automatycznego powrotu do operatora, skrajny prawy po jednorazowym naciśnięciu pozwala na wykonywanie powietrznych flipów o 360 stopni.


Instrukcja, którą dołącza producent jest napisana tylko w języku angielskim, lecz nie musimy go znać, aby ją zrozumieć, wszytko wyjaśnione jest na obrazkach.

Podsumowanie

Podsumowując, Tarantula No.1505 ma swoje zalety, ale nie pozostaje bez wad. Największą zaletą jest cena, ponieważ nie przekracza ona 25$. Model przychodzi do nas w ładnym i przyjemnym opakowaniu. Elementy są nawet dobrze spasowane, lecz czasami zdarzają się jakieś drobne niedociągnięcia. Model mimo swojej wagi nadaje się do lotów za zewnątrz i nawet daje sobie lepiej radę niż niektóre większe modele. Latanie jest bardzo dobre,  dron przeciwstawia się podmuchom wiatru. Tym modelem polecimy na odległość około 50 metrów, mimo iż producent podaje 100, mi takiego wyniku nie udało się osiągnąć, może to tylko wada mojego modelu, wiadomo zdarza się. Co do wykończenia to diody LED powinny być ładniej zamocowane, a nie tak jak jest to tutaj, na pierwszy rzut oka wygląda to na prowizorkę. Dedykowany akumulator pozwala nam na około 7 minut lotu, przy jego pojemności 300mAh, to naprawdę długo, nie spodziewałem się, myślałem, że po 3 minutach zabawa się skończy, a tu takie miłe zaskoczenie. Ładowarka wyposażona jest w złącze USB, dzięki czemu ładować baterię możemy w różnych miejscach jak i z różnych urządzeń, ale teraz to już chyba jest standardem. Oryginalna ładowarka naładuje pakiet w około 70 minut. 70 minut to moim zdaniem zdecydowanie za długo, jak na akumulator o pojemności 300mAh. Aparatura jest nawet duża, średnio wygodna, zasilana czterema bateriami AA o napięciu 1,5V każda. Cały dron jest wykonany z dość giętkiego, ale lekkiego plastiku odpornego na uszkodzenia. Moim zdaniem, na pogranicze plusu i minusu zasługują części zmienne dodane przez producenta, plusem jest, że  w ogóle jakieś są, a minusem ich ilość. Dron podczas lotu jest bardzo cichy, co jest dużą zaletą.

Zalety:
  • Atrakcyjna cena
  • Jakość wykonania
  • Wygodna aparatura
  • Zasięg lotu
  • Czas lotu
  • Dobra sterowność

Wady:
  • Trudno dostępne części zamienne
  • Ubogie wyposażenie
  • Czas ładowania akumulatora


Brak komentarzy: