Po raz pierwszy testuję drona sygnowanego logiem JJRC. Jako pierwszy wybrałem model H11WH, z racji atrakcyjnej ceny, barometru i kamery z podglądem na żywo na ekranie smartfona. Czy model od JJRC spełnił moje oczekiwania i pozostawił miłe wspomnienia, czy raczej wzbudził rozczarowanie i zawiódł? Zapraszam do lektury!
Na opakowaniu znajdziemy informacje dotyczące produktu, takie jak:
- Nazwa producenta - JJRC
- Model - H11WH
- Informację o posiadaniu systemu utrzymywania wysokości
- Informację o wyposażeniu drona w sześcioosiowy stabilizator lotu
- Kamera Wi-Fi
- Opis baterii: pojemność 1100mAh i napięcie 3.7V
- Instrukcję wymiany silników
- Instrukcję montażu telefonu w uchwycie
- Dokładniejszą specyfikację
W środku opakowania znajduje się:
- Dron JJRC H11WH
- Kamera Wi-Fi udostępniająca obraz na ekran smartfona
- Aparatura sterująca, pracująca w paśmie 2,4GHz
- Akumulator o napięciu 3,7V i pojemności 1100mAh
- Ładowarka do akumulatora
- 8 śmigieł
- 4 osłonki na śmigła
- Cztery nogi, które służą jako podwozie
- Instrukcja obsługi
- Wkrętak krzyżakowy
Urządzenie jest dostępne tylko w jednej wersji kolorystycznej. Plastik jest pokryty czarnym matowym tworzywem, które w dłoni trzyma się miło i przyjemnie, lecz jeżeli chodzi o odporność na czynniki zewnętrzne nie jest najlepiej. Każde głębsze zarysowanie praktycznie widać i nie można go usunąć.
W centrum kadłuba widnieje nazwa producenta - JJRC, a obok kopułka w której jest barometr, przy pomocy którego mierzona jest wysokość.
Również na spodzie znajdziemy 5 pinowe złącze do podłączenia kamery i koszyczek na baterię, a w nim gniazdo JST. Niestety, ale akumulator wchodzi dość ciasno, i po jego podłączeniu ciężko jest domknąć klapkę.
Obok klapki baterii naprzeciwko gniazda do kamery znajduje się mały, klasyczny przełącznik włączający lub odcinający zasilanie.
W komplecie dostajemy 8 śmigieł. Długość jednego śmigła wynosi 14cm. Śmigła do drona montowane są przy użyciu jednej śrubki. Na końcu każdego ramienia mamy silniki, które w prosty sposób możemy wymienić dzięki dedykowanym otworom. Całe przekładnie zostały osłonięte, więc nie będzie problemu z piaskiem lub trawą między zębatkami.
Wygląd i wykonanie
Quadrocopter ma wymiary: 30 cm szerokości, 30 cm długości i 10 cm wysokości. Włącznie z baterią i kamerą waży około 150g.Kamera
Na dole drona znajduje się kamera niby HD 720p z podglądem na żywo. Obraz z niej jest raczej słabej jakości, a w dodatku nagrywany jest przez aplikację na naszego smartfona. Jak wiadomo Wi-Fi lubi gubić pakiety, a w dodatku ta częstotliwość jest wyjątkowo podatna na zakłócenia.Również na spodzie znajdziemy 5 pinowe złącze do podłączenia kamery i koszyczek na baterię, a w nim gniazdo JST. Niestety, ale akumulator wchodzi dość ciasno, i po jego podłączeniu ciężko jest domknąć klapkę.
Obok klapki baterii naprzeciwko gniazda do kamery znajduje się mały, klasyczny przełącznik włączający lub odcinający zasilanie.
Oświetlenie
Na każdej stronie kadłuba są umieszczone diody LED informujące o położeniu modelu, zbindowaniu z kontrolerem, kalibracją żyroskopu itd. Na dwóch bokach mamy po pięć diod na stronę, czyli razem 10. Z przodu znajdziemy dwie diody koloru czerwonego, a z tyłu dwie koloru niebieskiego. Istnieje możliwość wyłączenia diod, z poziomu aparatury. Moim zdaniem to fajna opcja, ponieważ w słoneczny dzień, te diody są zbędne, a wyłączenie ich pozwoli nam zaoszczędzić kilka mAh.
Podwozie składa się z czterech nóg, mocowane do obudowy są tylko na wcisk. Nie musimy mieć obaw o przypadkowe wysunięcie, trzyma się dość mocno. W dodatku jest wytrzymałe i ciężko będzie je złamać.
Producent dołącza cztery osłony śmigieł, których szczerze mówiąc nawet nie zakładałem, lecz początkującym powinny ochronić śmigła przed uszkodzeniem. Każde osłonki uważam za nie wypał, ponieważ zwiększają masę modelu, oraz znacznie pogarszają sterowność. Na wolnym powietrzu nie trzeba ich moim zdaniem używać. Nawet w przypadku uderzenia lub upadku wszystko jest na tyle elastyczne, że nie powinno ulec uszkodzeniu.
W komplecie dostajemy 8 śmigieł. Długość jednego śmigła wynosi 14cm. Śmigła do drona montowane są przy użyciu jednej śrubki. Na końcu każdego ramienia mamy silniki, które w prosty sposób możemy wymienić dzięki dedykowanym otworom. Całe przekładnie zostały osłonięte, więc nie będzie problemu z piaskiem lub trawą między zębatkami.
Bateria
Dołączony przez producenta akumulator ma napięcie 3.7V i pojemność 1100mAh. Posiada złącze JST, które jest dość popularne wśród modeli RC, a więc z dokupieniem dodatkowych baterii nie powinno być problemów. Czas lotu na tym akumulatorze z założoną kamerą wynosi około 7 minut, a bez niej wzrasta do około 9 minut.Ładowanie akumulatora
Baterię możemy naładować ładowarką, która znajduje się w komplecie. Z jednej strony mamy klasyczne USB, a z drugiej gniazdo JST do podłączenia baterii. Stan ładowania sygnalizowany jest świecącą się czerwoną diodą, a kiedy akumulator jest naładowany dioda gaśnie. Aby przyśpieszyć ładowanie, warto podłączyć ładowarkę nie do złącza USB w komputerze, ponieważ tam natężenie prądu wynosi zaledwie 500ma, tylko do ładowarki np. od telefonu, które mają wyższy prąd ładowania czyli 5V 1A lub 2A.
Aparatura
Kontroler na pierwszy rzut oka przypomina według mnie pada do Xboxa. Jest w kolorze czarnym, pokryty matowym tworzywem, przez co dobrze trzyma się w dłoni. Producent deklaruje zasięg 50m, bez utraty kontroli. Aparatura zasilana jest 3 bateriami AAA, o napięciu 1,5V każda. Ja osobiście już się przyzwyczaiłem do 4 baterii AA, co sprawiło, że musiałem wybrać się do sklepu i zaopatrzyć w odpowiednie baterie.
Za sterowanie odpowiadają dwa manipulatory, lewy steruje
wznoszeniem i obrotami drona wokół własnej osi, a prawy odpowiada za lot w
czterech kierunkach, a po wciśnięciu i przytrzymaniu przez około 2 sekundy
wchodzi w tryb awaryjnego lądowania. Pod lewym manipulatorem są trymery, to one odpowiadają za korektę obrotów wokół własnej osi, zaś pionowo ułożone przyciski pozwalają podnosić i
opuszczać obiektyw kamery. Z drugiej strony również mamy 4 przyciski , które
pełnią funkcję trymerów, każdy przycisk odpowiada za zmniejszenie lub
zwiększenie wychylania podczas zwisu i lotu w odpowiednią stronę.
RESET - kasuje nam wszystkie ustawienia i zrywa połączenie z dronem.
Start/Stop – włącza i wyłącza silniki
CF mode A KEY RETURN – po naciśnięciu tego przycisku dron zacznie lecieć w kierunku operatora
a po prawej stronie:
ON/OFF- włącza i wyłącza nadajnik
*Photo - robi zdjęcie
*Video - rozpoczyna nagrywanie
*W wersji z kamerą Wi-Fi te przyciski nie działają, ponieważ obraz jest przesyłany na ekran smartfona i może być zapisywany tylko w pamięci telefonu.
Po środku kontrolera mamy uchwyt na telefon. Niestety, ale
telefony z ekranem większym niż 5,3-5.5”(w zależności od grubości ramki) nie
zmieszczą się do uchwytu. Mój telefon niestety też nie mieści się do tego
uchwytu, ma 5.6”. Co za pech…
Na górze kontrolera są dwa przyciski. Lewy odpowiada
za zmianę szybkości lotu: jedno piknięcie tryb Low, dwa tryb – Medium, trzy –
tryb High, a po przytrzymaniu możemy wyłączyć lub włączyć oświetlenie LED.
Po
naciśnięciu prawego przycisku i pchnięciu prawego manipulatora w jedną ze
stron, dron wykona obrót o 360 stopni w kierunku odpowiadającym ruchowi drążka. Moim zdaniem ogromnym
plusem, jest opisanie wszystkich przycisków. Jest to i estetyczne, ale i przede
wszystkim praktyczne, ponieważ nie muszę za każdym razem zaglądać do instrukcji
przed lataniem. (Miałem w rękach już kilka kontrolerów i czasami funkcje przycisków mi się mylą.) Na minus zasługuje buzzer wbudowany w aparaturę. Jest on po
prostu za głośny, dla mnie wręcz irytujący.
Do obsługi kamery wymagana jest aplikacja, którą musimy pobrać ze sklepu z aplikacjami. Możemy to zrobić skanując QR kod, umieszczony na pierwszej stronie instrukcji. Jest to
aplikacja Flyeye i działa na urządzeniach z systemem Android oraz iOS, użytkownicy Windows Phone nie powinni liczyć na wydanie aplikacji na ich system.
Aplikacja jest prosta w obsłudze, ale niestety nie jest stabilna. Czasami zdarzało mi się, że ujrzałem komunikat Aplikacja Flyeye została zatrzymana. Na androidzie 5.1.1 i 6.0.2 ten problem występował, bardzo rzadko, ale występował.
Ustawień w aplikacji nie mamy wiele, nikomu nie powinny sprawić problemu.
Ustawień w aplikacji nie mamy wiele, nikomu nie powinny sprawić problemu.
Po naciśnięciu pierwszej ikonki na ekranie pojawiają się dwa wirtualne drążki do sterownia dronem. Możemy sterować dronem, przy pomocy smartfona, lecz ten sposób sterowania ma większe opóźnienie niż aparatura, po prostu musimy być przewidywawczy :)
Kolejny przycisk również odpowiada za sterownie, lecz tym razem
sterujemy ruchami smartfona, czyli jeżeli wygniemy telefon do przodu, to dron
poleci do przodu, jeżeli w prawo to w prawo. Oczywiście tutaj również występują
opóźnienia, dlatego uznam to za zbędny bajer.
Kolejny aktywny przycisk to
czwarty, po naciśnięciu będziemy mogli narysować plan lotu według którego
poleci nasz dron, oczywiście warto być czujnym i kontrolować lot.
Przycisk 5
odpowiada za start i stop silników.
Kolejny aktywny wprowadza maszynę w tryb
powrotu do operatora.
Czerwony odpowiada za awaryjne lądowanie, czyli natychmiast po
naciśnięciu wyłączane są silniki i dron spada.
W ostatnim po prawej możemy
zobaczyć zarejestrowane filmy i zdjęcia. Przypominam, że materiał jest
zapisywany w pamięci naszego smartfona.
Teraz te na dole pierwszy z lewej strony pozwala wybrać
szybkość lotu: 30%, 60% i 100%.
Kolejne pozwalają zrobić zdjęcie, lub rozpocząć
nagrywanie.
Symbol żarówki, pozwala na wyłączenie lub włączenie oświetlenia
LED, a symbol kamery odpowiada za ruchy obiektywem kamery.
Ikonka 3D dzieli nam
obraz na pół i uruchamia tryb VR. Do jego obsługi będziemy potrzebować googli
VR lub Google Cardboard.
Ostatni przycisk pozwala na obrócenie wyświetlanego
obrazu przesyłanego przez kamerę, na ekran smartfona, mimo wyłączonego obracania ekranu,
Uważam, że podgląd na żywo po Wi-Fi to tylko zbędny bajer i
marnowanie pieniędzy. Wszystko się ścina, obraz klatkuje, aplikacja czasami wyłącza
się, jedna wielka porażka. Przy większej odległości obraz jest przesyłany z takim opóźnieniem, że nawet
jak wlecimy w drzewo, to na ekranie smartfona, będziemy jeszcze w powietrzu. Jeżeli chcecie porządny podgląd na żywo, bez opóźnień, w czasie
rzeczywistym, to polecam zobaczyć poniższy film - zestaw FPV dla małych dronów.
Dron ma wbudowany barometr, który mierzy wysokość, a po
puszczeniu gałki sterownia pozwala na stabilny zwis. Działa to bardzo dobrze,
dron trzyma zadaną mu wysokość, brakuje tylko trzymania pozycji, ponieważ
czasami się przemieszcza, a trymowanie nie zawsze zdaje egzamin.
Podsumowanie
Pomimo początkowych trudności, moje ogólne odczucia są pozytywne. Na plus zasługuje przede wszystkim rozmiar drona, ponieważ nie jest to jakaś malutka biedronka, tylko taka średnia maszyna, w sam raz dla początkującego droniarza. Fajnie działa również barometr, który odpowiada za utrzymywanie wysokości, ponieważ możemy puścić drążki sterownicze, a maszyna zawiśnie praktycznie nieruchomo, oczywiście jeżeli chodzi o wysokość. Kolejny plus za opisanie wszystkich przycisków na aparaturze, oraz za to, że jest ich sporo i praktycznie każdy ma tylko jedną funkcję. Aparatura do której miałem obawy, z racji samej konstrukcji okazała się wygodna, a pokrycie jej matowym tworzywem naprawdę poprawia chwyt. Bateria mimo dość dużej pojemności – 1100mAh nie pozwala na jakiś szczególnie długi lot. Na jednym ładowaniu polatamy około 8 minut z kamerą. Dron ma diod tyle, że w zimowy wieczór spokojnie zastąpi nam choinkę. Dołączone akcesoria są raczej już teraz standardem, więc nie ma już co się tym zachwycać. Fajnym bajerem okazał się ruchomy obiektyw kamery, myślę, że niektórzy producenci również powinni podkraść ten pomysł JJRC. Sterownie jest dobre, manipulatory stawiają lekki opór, co sprawia, że kontrola jest bardziej precyzyjna. Spasowanie drona jak i kontrolera, oraz materiały zastosowane do ich budowy stoją na wysokim poziomie.
Dość tych plusów, teraz to co mi się nie podobało. Przeraził mnie czas ładowania. Ładowanie tego akumulatorka trwa przynajmniej 3 godziny (przez port USB 500ma), warto
ładowarkę podłączyć do zewnętrznego zasilacza, o czym wspominałem wcześniej,
pozwoli to na znaczne skrócenie czasu ładownia. Może uznacie, że się czepiam, ale
brakuje mi standardowych tak zwanych paluszków do zasilania aparatury, wszędzie są, tylko JJRC zdecydowało się na baterie AAA. Dołączona kamerka, nie grzeszy jakością, a aplikacja do jej obsługi czasami się zatnie lub wyłączy,
wynika to oczywiście z niedopracowania oprogramowania. Zasięg Wi-Fi również jest dość słaby, przez co podgląd czasami się ścina, lub znacznie opóźnia. Uchwyt na telefon mógłby być solidniej wykonany, a
aparatura skoro ma trzymać smartfona, powinna z drugiej strony być czymś
dociążona. Osłonki śmigieł dostajemy w komplecie, lecz lepiej latać bez nich, znacznie pogarszają zwrotność drona, stawiają duży opór.
Jeżeli zaczynasz swoją przygodę z dronami, to JJRC H11WH na pierwszego drona mogę polecić.
Ma on baterię o znacznie większej pojemności - 1100mAh, niż Symy z serii X5.
Jeżeli nie zależy Ci na poglądzie na żywo z drona, to zainteresuj się tym samym modelem tylko z kamerą nagrywającą na kartę microSD - JJRC H11CH
Jeżeli stwierdzisz, że kamera jest Ci niepotrzebna to wybierz wersję JJRC H11G
Zalety:
- Atrakcyjna cena
- Jakość wykonania
- Wygodna aparatura
- Zasięg lotu
- Czas lotu
- Ruchomy obiektyw kamery, sterowany z aparatury
- Barometr(utrzymywanie wysokości)
- Wyposażenie

















































































Wow, najbardziej obszerna i rzeczowa recenzja jaką znalazłem. Dzięki wielkie! Faktycznie fajna maszyna, jak za te pieniądze :)
OdpowiedzUsuń